Co kryje w sobie dno Wisły?

250px-Kraków_Wisła_11Na przełomie lipca i sierpnia nurkowie przeszukają dno Wisły w poszukiwaniu zatopionych skarbów. Mają nadzieję znaleźć m.in. samolot z II wojny światowej i sowiecki czołg.

Wisła kryje w sobie skarby, o jakich nie pomyśleliby mieszkańcy. Port w Krakowie był ważnym punktem na wiślańskim szlaku wodnym. Nie każdy wie, że przed i w trakcie I wojny światowej stacjonowała tu Austro-Węgierska Flotylla Rzeczna. Z rzeką wiąże się kilka innych ciekawostek – które chce odkryć zespół badaczy i płetwonurków.



Prawdziwy samolot i legendarny czołg

Badacze mają nadzieję znaleźć fragmenty wraku brytyjskiego bombowca Liberator, który został zestrzelony w 1944 roku nad miastem, a jego fragmenty mogły wpaść do Wisły, prawdopodobnie pomiędzy dzisiejszymi mostami Powstańców Śląskich a Kotlarskim.

– Sprawdzimy również pogłoskę o radzieckim czołgu, który miał zatonąć w rzece, pod koniec lat 40. lub na początku 50. – zdradza Sławomir Chwałek, kierujący projektem ze strony Stowarzyszenia Archeologów Terenowych „Stater” w Krakowie.

26 kilometrów ze skarbami

Od kwietnia prowadzone są badania archeologiczne, m.in. z wykorzystaniem sonaru bocznego. Poszukiwania utrudnia fakt, że Wisła wielokrotnie meandrowała i zmieniała swoje koryto, przez co pomiary muszą być wykonane również na terenach starorzeczy i obszarów zalewowych. Konieczne jest posłużenie się fotografiami lotniczymi i przeprowadzenie pomiarów geofizycznych na dużym obszarze.

Już teraz jednak, członkowie zespołu ustalili, którym miejscom poświęcić szczególną uwagę. Wytypowano 26 kilometrowy odcinek między stopniem wodnym Kościuszko i Przewóz, na którym użyte zostaną bardzo czuły sonar wysokoczęstotliwościowy i profilograf osadów dennych, który rejestruje obiekty nawet przez zalegający na dnie muł i osad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *