WYBORY – weźmy to na chłodno…

Powodemindeks do tego wpisu jest zamieszczony przed kilkoma dniami na tym portalu artykuł o Pani Wandzie Kułaj, który wzbudził tak dużo emocji. Uważam, że to dobry znak, bo świadczy o potrzebie przedwyborczej debaty. Szkoda trochę, że odbywa się ona tylko na forum takich portali (oczywiście nic nie umniejszając portalowi), bo oznacza to dużą anonimowość dyskutujących i rodzi wiele emocji.
Oczywiście lepszą byłaby dyskusja twarzą w twarz, ale może na to za wcześnie w naszej gminnej demokracji…
Dlatego też wpis ten podpisuję z imienia i nazwiska, co pozwoli uniknąć podejrzeń o niecne zamierzenia takich, czy innych „promotorów”. Piszę go jako współpracownik samorządu, również Pani Wandy Kułaj. Angażując się w prace organizacji pozarządowej na terenie gminy, czuję się zobowiązany do współpracy z jej władzami. Niezależnie od różnicy zdań i osądów na konkretne tematy. Współpracę rozumiem jako ścieranie stanowisk i dążenie do optymalnych rozwiązań, a nie poklepywanie się po ramieniu i wygłaszanie „okrągłych” słówek. Dlatego liczę, że Pani Wanda, która zna moje stanowisko nie będzie miała za złe, że podzielę się nim z innymi – taki czas…
Dla uniknięcia niepotrzebnych komentarzy wymienię kilka założeń, które przyjmuję za oczywiste:
1. Osoby publiczne, a taką jest Pani Wanda, są i powinny być oceniane publicznie. Oczywiście w granicach norm ogólnie przyjętych. Dotyczy to również kwestii zarobków, po tu ustawodawca wprowadził obowiązek publikowania oświadczeń abyśmy jako wyborcy mogli je poznać.
2. Mam dewizę, że nie dziękuję nikomu (poza Stwórcą) za wschodzące codziennie słońce. To samo dotyczy sprawowania stanowisk samorządowych. Fakt, że wydawane są, nasze przecież pieniądze, na remonty dróg czy budowę chodników nie jest powodem do dozgonnej wdzięczności dla włodarzy. Właśnie w tym celu ich wybieramy (zatrudniamy innymi słowy).
3. Swój wpis oceniam jako niezależny i tak też traktuję artykuły i komentarze do nich na tym portalu. Na razie nie mam powodów, aby sądzić inaczej.
Ale wracajmy do Pani Wandy i nadchodzących wyborów. Nie będę poruszał kwestii etycznych pobierania pensji, odprawy czy emerytury łącznie – każdy oceni własnymi kryteriami.
Ja „na chłodno”, zastanawiam się czy gmina ma wymierną korzyść z takiego urzędnika? Czy taki urzędnik, w tym przypadku Pani Wanda, „oddaje” wielokrotność swojego wynagrodzenia jako wartość dodaną dla naszej gminy (również ze strony powiatu, którego obecnie jest przedstawicielką)? Bo to w mojej ocenie, może usprawiedliwiać zatrudnianie emerytowanego urzędnika, na kolejnej umowie.
Na podstawie doświadczeń z ostatniej kadencji i analizy poczynań z kadencji poprzednich, ja nie widzę takich przesłanek. Nie oznacza to, że uważam Panią Wandę za złego urzędnika, czy złego samorządowca. Uważam po prostu, że kluczowe stanowiska powinny sprawować osoby wykazujące się czymś więcej niż asekuracyjnym administrowaniem. Bo w taki sposób oceniam efekty pracy Pani Wandy, zarówno na stanowisku urzędnika gminnego jak i samorządowca powiatowego. Mam też własne doświadczenia potwierdzające asekuracyjne podejście do pomysłów i problemów sygnalizowanych ze strony wyborców. Zdecydowana większość to „trudne tematy” albo rzeczy „które będą realizowane jeśli będą pieniądze”. Stąd moja opinia o administrowaniu, czyli podążaniu za otaczającą rzeczywistością. A potrzeba nam odważnego zarządzania, które pokaże wizję i dążyć będzie do jej realizacji zakładając różne scenariusze. Pani Wanda piastuje przecież kluczowe stanowiska w gminnej administracji już kolejną kadencję. Była odpowiedzialna za pozyskiwanie środków unijnych w poprzednich kadencjach i odpowiada również za efekty rządzenia wraz z Panem Batką, które teraz tak mocno krytykuje…
Padały sugestie, że skoro nadal jest radną i urzędnikiem gminnym to oznacza, że zasługuje na to stanowisko i takie uposażenie. Takie założenie byłoby poprawne, ale dla stanowisk w gospodarce wolnorynkowej, a samorządowcy/politycy oceniani są niestety inaczej. Nie dostrzegam zasad obiektywnego oceniania ich przez przełożonych, niestety my wyborcy też często kierujemy się subiektywnymi ocenami. Dlatego warto dyskutować, pytać czy w naszych oczach – oczach wyborców na takie stanowiska zasługuje ten czy inny kandydat. Dodatkowo w przypadku Pani Wandy mamy (nie)zręczną sytuacje, że jako urzędnik gminny ma nieograniczony dostęp do gazetki gminnej, w której opisuje swoje prace. Pytanie, czy potrafimy ocenić je „na chłodno” , czy mamy jakieś specjalne powody do zachwytów z opisywanych dokonań i przytaczanym liczb? Czy gmina, w której Pani Wanda już kilka kadencji piastuje te stanowiska, wyróżnia się czymś na tle chociażby sąsiednich gmin? Czy mamy szczególne powody do zadowolenie w sferze inwestycji powiatowych na naszym terenie? W mojej opinii nie ma takich „fajerwerków”, jest raczej „średnia” powiatowa. Na granicy gminy nie kończą się asfalty dróg powiatowych, a szczątkowe chodniki wzdłuż nich (w drugiej dekadzie XXI wieku) nie są czymś wyjątkowym. Dlatego ja nie kupuję wyjaśnień o wyjątkowych kompetencjach i zasługach Pani Wandy, i temu dam wyraz podczas wyborów. Myślę, że świeże spojrzenie na tematykę powiatu będzie owocniejsze od obecnych, utartych schematów działania na styku z powiatem. Dodatkowo oczekuję od osoby reprezentującej nas w powiecie pełnego oddania sprawie swojego okręgu/gminy. W przypadku Pani Wandy, która walczy o to stanowisko z nadania partyjnego mam wątpliwości. Czy przede wszystkim jest oddanym przedstawicielem naszej gminy i walczy o nasze sprawy, czy też patrzy przez pryzmat swojego ugrupowania (dla wyjaśnienia nie mam nic do konkretnej opcji politycznej) i stara się zasłużyć na „jedynkę” w kolejnym rozdaniu. Patrząc na niektóre głosowania w Radzie Powiatu mam właśnie takie odczucia.
Co do dalszej kariery Pani Wandy, jako urzędnika gminnego musimy polegać na decyzjach przełożonego. Nie znaczy to, że nie możemy oceniać również tej funkcji Pani Wandy – podobnie jak każdego innego urzędnika.
A jeśli chodzi o wątek pracy na emeryturze i opisanych wynagrodzeń (często poruszany we wpisach pod poprzednim artykułem) – myślę że wiedzę i doświadczenie emerytowanych urzędników można i należy wykorzystywać. Osoby zaangażowane, chcące podzielić się doświadczeniem z mniej doświadczonymi, mogą przecież robić to nieodpłatnie, utrzymując się z zasłużonej emerytury. A może to tylko naiwny sen…
I na koniec pozwolę sobie na apel: idźmy do wyborów! Nie kupujmy wyjaśnień: „jeden gorszy od drugiego”, „nie ma na kogo głosować” i podobnych. Mamy do wyboru kandydatów na czterech szczeblach samorządu. Na pewno chociaż na jednym z nich mamy swojego kandydata i warto oddać na niego swój głos. A jeśli naprawdę nie znajdujecie osoby godnej do oddania głosu to sądzę, że warto oddać chociażby nieważny (skreślając więcej niż jednego kandydata), ale jednak głos. Damy sygnał, że nie pasuje nam dany układ i spełnimy nasz obywatelski obowiązek.

Do zobaczenia w lokalach wyborczych, Rafał Stadnik

26 myśli nt. „WYBORY – weźmy to na chłodno…

  1. mieszkaniec

    Szanowny Panie Rafale

    Najpierw udawał Pan geografa, potem mówił Pan, ze jest Pan geodetą, potem specjalistą od oświaty. Kim Pan Naprawdę jest i czy doradza Pan za darmo?

    Odpowiedz
    1. Rafał Stadnik

      Szanowny mieszkańcu,
      z wykształcenia jestem geografem, więc nie muszę go udawać. Geodezją, owszem zajmuje się również, aczkolwiek geodetą nie jestem. Z oświatą, bynajmniej zawodowych, kontaktów nie mam. A doradztwem się nie zajmuję, bynajmniej odpłatnym. A pisząc ten artykuł jestem wyborcą – tak po prostu…

      Odpowiedz
  2. żółte światło

    Panie Rafale, a czy to nie Pan przypadkiem kandydował w wyborach 2010 roku i poniósł Pan sromotną klęskę?
    Chodziły słuchy, że po przegranej chciał Pan zostać zastępcą Słomki, ale podobno on się nie zgodził. Tym razem też nie wystawił Pana ze swojego komitetu.
    Czy przez Pana przypadkiem nie przemawia gorycz? Nie ma Pan odwagi czepiać się Słomki, wiec złość wyładowuje na Kułajowej.

    Odpowiedz
    1. Rafał Stadnik

      Tak, to ja startowałem w wyborach na radnego w 2010 roku, rzeczywiście bez powodzenia. Co do słuchów, to do mnie one nie dotarły, szkoda – może bym skorzystał 🙂

      Odpowiedz
  3. powiew_zagłady

    Cytat:
    „Osoby zaangażowane, chcące podzielić się doświadczeniem z mniej doświadczonymi, mogą przecież robić to nieodpłatnie, utrzymując się z zasłużonej emerytury. A może to tylko naiwny sen…”

    Oczywiście, że naiwny sen. Kim Pan właściwie jest? Bo chętnie bym od Pana coś nieodpłatnie kupił.

    Pobieranie pensji za swoja prace jest moralne. Niemoralne jest tylko branie odprawy i zatrudnianie się na tym samym stanowisku tydzień później. I właśnie tylko ten jeden powód dyskwalifikuje Panią Kułaj z bycia urzędnikiem gminnym/powiatowym.

    Odpowiedz
  4. urzędnik

    Jestem urzędnikiem od paru lat, przedstawicielem pokolenia urzędników. Z moich doświadczeń w administracji- nie widzę niczego dziwnego: wiek emerytalny, odprawa i powrót na stanowisko. Norma. Powiecie pewnie, że skoro norma to należałoby coś z tym zrobić. Nie moi drodzy- urzędach nic nie da się zrobić, młodzi ludzie nie chcą tam pracować- odpowiedzialność duża, wynagrodzenie za to dla zwykłych urzędników marne. Jeszcze długo tak będzie, bo wymiany pokoleniowej brak. Powiem tak, Pani Kułaj przynajmniej po powrocie na stanowisko wypełnia obowiązki służbowe, a ile jest emerytek/ emerytów na „stołeczkach” w urzędach, którzy za picie kawki biorą wypłatę i emeryturkę / między czasie wzięli 30,40-lecia pracy, 13-natki, odprawy i Bóg wie co jeszcze/ a cała reszta referatów musi za nich robić-co emerytka nie umie na komputerze, bo ją oczy i kręgosłup boli, bo musi do lekarza. Taka Polska.

    Odpowiedz
  5. Batman Hood

    Do pana kandydata,

    onegdaj, z dużym zatroskaniem przyjęliśmy informacje, że zły stan zdrowia uniemożliwia Panu sądowe wstawiennictwo, w celu skonfrontowania się z prowadzoną przez Pana w latach ubiegłych polityką zarządczą Naszej Gminy.

    Po prezentacji Pana treści wyborczych nasze zatroskanie znacznie wzrosło. Wszyscy bardzo się martwimy, bo doszło już do tego, że występuje Pan przeciwko sobie:

    Wysokość zarobków Pani Wandy Kułaj wszak sam Pan określił za czasów pracy w urzędzie. W ten sposób wynagradzając kompetencje, doświadczenie i wykształcenie Pana pracownika. Wszyscy mogliśmy się zapoznać z wysokością wynagrodzenia podaną przez Pana 4 lata temu, w dołączonym do gazety lokalnej dodatku informacyjnym. Czyżby pamięć już nie ta sama? Podważa Pan swoje byłe decyzje?

    Dziękujemy za zobrazowanie nam zasad działania układu rodzinno – towarzyskiego, w którym kandydująca na stanowisko radnej w Naszej Gminie Liliana Batko – Sonik niewyjaśnionym zbiegiem okoliczności zapomina o pierwszym członie swojego nazwiska.

    Pana program wyborczy tradycyjnie ukazał się po prezentacji programu wyborczego Burmistrza Witolda Słomki. Do tego jednak jesteśmy już przyzwyczajeni.

    W Urzędzie Miasta i Gminy wzrosła nie liczba etatów, lecz rąk do pracy. Zapewne słyszał Pan o zatrudnieniach praktykantów, stażystów, pracownikach sezonowych i robotach publicznych, za które płacą urzędy powiatowe lub wojewódzkie… Jak też to, że do kompetencji tychże urzędów należą sprawy związane z wydawaniem dokumentów dotyczących komunikacji (prawa jazdy, rejestracja samochodów).

    Co do ośrodka zdrowia, to musimy Panu powiedzieć, że od 4 lat jakoś, dziwnie dużo lepiej się czujemy. Jesteśmy spokojniejsi, szczęśliwsi i… zdrowsi.

    Pracownia językowa w głównej mierze dotyczy nauki JĘZYKÓW OBCYCH. Rozumiemy, że nie każdy czuje się na siłach…

    W kwestii pozwolenia na basen… Oczywiście – pozwalamy. Wstrzymywanie – szkodzi zdrowiu. Podpowiadamy, że mężczyznom dużo poręczniej korzysta się jednak z… kaczki.

    Z życzeniami powrotu do zdrowia,

    Zatroskani Mieszkańcy Naszej Gminy!

    Odpowiedz
      1. Anna

        Takie tam ciekawostki z programu:

        „zintegrowanie mieszkańców wszystkich miejscowości naszej gminy i przywrócenie im wpływu na istotne decyzje ich dotyczące,”

        – Dokonań w tym zakresie jak narazie brak

        – zwiększenie funduszy rad sołeckich i rady osiedlowej dla realizacji zadań podstawowych i rozwiązywania niewielkich, ale często uciążliwych problemów mieszkańców,

        – Dokonań w tym zakresie jak narazie brak

        – reorganizacja i usprawnienie działań Urzędu Gminy, podniesienie wiedzy i fachowości pracowników urzędu dla polepszenia obsługi mieszkańców,

        – Reorganizacja tak, na korzyść – nie

        – wprowadzenie programu ” e-urząd”, który umożliwi załatwienie wielu spraw urzędowych przez Internet

        – Pominę mileczeniem wszyscy wiemy jak jest

        – współpraca z sąsiednimi gminami i Zarządem Powiatu w zakresie inwestycji oraz zadań publicznych dotyczących służby zdrowia, oświaty i infrastruktury,

        Widzimy zmiany na plus jasne ..

        – współdziałanie z organizacjami pozarządowymi w zakresie realizacji ich zadań statutowych dla dobra mieszkańców gminy,

        Brak wyników zauważalnych dla mieszkańców

        – wzmożenie działań dla większego pozyskiwania środków europejskich i regionalnych, przeznaczonych na rozwój wszystkich miejscowości.

        Widzimy ten strumień pieniędzy przez ostatnie 4 lata … szkoda słów

        w sferze rozwoju gminy i priorytetowych inwestycji
        – rozbudowa sieci wodociągowej zapewniającej możliwość zaopatrzenia w wodę nowych domów i osiedli,

        Nic się nie zmieniło

        – przyspieszenie prac przy budowie kanalizacji zbiorczej dla całej gminy przez odprowadzenie ścieków do przepompowni we Wrząsowicach i Świątnikach Górnych,

        Nic się nie zmieniło

        – zwiększenie nakładów na remonty, naprawy i utrzymanie dróg gminnych, przebudowę miejsc niebezpiecznych, budowę chodników i oświetlenia,

        Przed wyborami owszem …

        – przygotowanie i przyjęcie kompleksowego planu zagospodarowania przestrzennego dla całej gminy, uwzględniającego wszechstronny jej rozwój, w szczególności w zakresie przedsiębiorczości i infrastruktury,

        Tak tu ewidentny sukces

        – utworzenie nowych przedszkoli i wydłużenie czasu pracy tych istniejących.

        Projekt przedszkola przygotowywany na prędce, w miejscu zupelnie do tego nieprzeznaczonym

        – utworzenie świetlicy środowiskowej, która byłaby czynna także w soboty i niedziele do godziny 21.00,

        Tak byliśmy widzieliśmy, ale w innych gminach

        – zorganizowanie w każdej miejscowości centrum zajęć kulturalnych, m. in. kół tematycznych,

        😉

        w sferze przyszłości młodego pokolenia

        – powołanie Rady Młodzieży jako organu konsultacyjnego, znającego problemy swego pokolenia i uczestniczącego w pracach programowych,

        Nic takiego nie istnieje

        – propagowanie i wspieranie alternatywnych form sportu i rekreacji poprzez budowę odpowiedniej bazy technicznej, np. tor do skateboardingu, tzw. „małpi park”, lodowisko w okresie zimowym,

        Lodowisko przez jeden sezon zimowy to trochę za mało…

        – umożliwienie korzystania z imprez kulturalnych na terenie Krakowa poprzez zapewnienie nocnej linii autobusowej także w weekendy,

        Było minęło

        – współpracować z organizacjami zrzeszającymi pracodawców w tym z Galicyjską Izbą Gospodarczą,

        Tak działalność GIG, bez tego przedsiębiorcy żyć nie mogą, oprócz cyklicznej dzialalnosci polegajacej na wysylaniu zaproszen do spotkan w sprawie kredytow, przez prezentacje prowadzone przez banki zadnych korzysci

        – konsultować z przedsiębiorcami decyzje mające wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorczości na terenie gminy,

        Pięknie brzmi szkoda, że tylko w programie

        – wspierać działania zmierzające do utworzenia specjalnej strefy biznesowej ukierunkowanej na wyższe technologie,

        Pięknie brzmi szkoda, że tylko w programie

        – współdziałać z przedsiębiorcami w celu pozyskiwania środków unijnych dla rozwoju firm i tworzenia nowych miejsc pracy.

        Pięknie brzmi szkoda, że tylko w programie

        Odpowiedz
        1. Anomika

          Młodzieżowa Rada istnieje od ponad roku- ostatnio uzyskali zgodę od Miasta Krakowa na zamontowanie w Światnikach Górnych automatu biletowego.
          W kwestii środków unijnych jest ich jednak więcej niż za 4 lata temu. A przypominam ze w UE jesteśmy od2004r.Spora w tym zasługa współpracy stowarzyszeniem LGD Blisko Krakowa. Przecież hale sportowe przy szkołach Podstawowych w Świątnikach G oraz Ochojnie zostały dofinansowane przez UE
          Na koniec w sprawie remontów i inwestycji, ze widoczne tylko przy wyborach: w tym roku budżetowym czyli roku wyborczym na remonty wydano najmniej w przeciągu 4 lat 🙂
          Pozdrawiam

          Odpowiedz
          1. Anna

            Widać jak dla mnie dla mieszkanki tej pieknej gminy nie jest to zauwazalne. Przy optymistycznych założeniach można powiedzieć, że około 10% kwestii z programu wyborczego zostało zrealizowane. Co z pozostałymi punktami z programu wyborczego? Co z nimi? Widać Pan Burmistrz jest tyle wart co jego program wyborczy – czyli nie wiele. Powiem szczerze, że 4 lata temu głosowałam na niego, ale obiecuję to się więcej nie powtórzy.

  6. Gośka

    Fajnie się ocenia kogoś….nie patrząc na siebie. Proszę sobie poczytać trochę o odprawach emerytalnych, zobaczyć jak to wygląda. Ile osób właśnie tak robi. Ile osób bierze odprawę a na następny dzień zatrudnia się u tego samego pracodawcy. Taka jest idea odprawy… ludzie tak robią, nie ważne czy to jest urzędnik czy inny pracownik. Spójrzmy najpierw na siebie krytycznie a później spróbujmy ocenić innego człowieka. Jakże łatwo przychodzi człowiekowi ocena drugiego człowieka. Pani Wanda Kułaj biorąc odprawę postąpiła słusznie – bo takie jest prawo każdego z nas………………

    Odpowiedz
  7. Andrzej Basiura

    Drodzy Wyborcy!
    Jako mieszkaniec naszej Gminy z ogromną radością przyjąłem wiadomość, iż swój start w wyborach zgłosiła osoba świeża, niezwiązana z obecnym układem mafijno-towarzysko-rodzinnym, do bólu uczciwa i bezinteresowna – Jerzy Leszek Batko!!!
    Jest on osobą godną zaufania i przede wszystkim bardzo kompetentną – przez ostatnie cztery lata osoba ta nie siedziała bezczynnie, a aktywnie i skutecznie działała na polu rodzinnej przedsiębiorczości, polegającej na sprzedaży swoich nieruchomości. Zresztą nie ma chyba osoby, która w ciągu ostatnich czterech lat nie miała okazji usłyszeć o wielkich sukcesach tego fantastycznego kandydata.
    Nie mogę również nie wspomnieć o przedstawionych nam niedawno 14 wspaniałych osobach – kandydatach na radnych, którzy w końcu przedstawili KONKRETNY program wyborczy, a nie tylko puste, nic nieznaczące frazesy:
    -„chciałaby zająć się organizowaniem wolnego czasu młodzieży, poprzez znalezienie miejsca gdzie będzie można zagrać w tenisa, bilard, szachy, wypić kawę i porozmawiać”,
    -„aby sprawy ważne dla Olszowic staly się sprawami ważnymi dla przyszłego burmistrza oraz urzędników”,
    -„najlepiej dbać o interesy lokalnej społeczności”,
    -„aby Wrząsowice były piękne, bezpieczne i przyjazne dla wszystkich mieszkańców”.

    Uważam, że taki program wyborczy – przedstawiający JASNE I KONKRETNE działania – daje gwarancję, że wybór nowych, wspaniałych władz gminy, będzie procentować konkretnymi działaniami na rzecz rozwoju wszystkich gminnych miejscowości: Świątnik, Olszowic, Rzeszotar, Wrząsowic oraz Ochojna nr 34.

    A zatem, czas na nowego Burmistrza – młodą, kreatywną, świeżą i nieskompromitowaną, wspaniałą osobę!

    Odpowiedz
  8. Redakcja Autor wpisu

    Niestety jako redakcja musimy wtrącić się do tej polemiki, bo przykre jest to, że skoro już ktoś krytykuje autora i nie ma odwagi podpisać się nazwiskiem, to chociaż powinien używać jednego nicku. Muszę przyznać, że jedna i ta sama osoba podszyła się do tej pory pod cztery nicki, choć myślę, że większość czytelników zorientowała się, że komentarze tej osoby pisane są jednym i tym samym językiem przesiąkniętym wrogością. Niestety będąc obiektywnym również większość komentarzy dotyczących Pani Kułaj i broniących jej nie ma nic wspólnego z dyskusją, w której używa się merytorycznych argumentów dotyczących jej przedmiotu

    Odpowiedz
  9. Leszek Kułaj

    Witam Panie Rafale.Znam Pana co prawda tylko z widzenia i wiem także, że nie darzy Pan sympatią moją żonę już od dawna. I niech mi Pan wierzy nie mam do Pana o to pretensji. Tym bardziej,ze i Ja nie popadam w zachwyt na widok Pana. Robi Pan wrażenie zgorzkniałego człowieka w średnim wieku. Byłem pod wrażeniem Pańskiego udziału w kampanii poprzednich wyborów, kiedy był Pan kandydatem na radnego z komitetu Witolda Słomki. Robota dobra. Nic takiego się przecież nie stało. Pan nie przegrał tych wyborów.Pańscy konkurenci mieli większe poparcie we Wrząsowicach. Oni byli dobrzy i dlatego wyborcy nie chcieli ich zmieniać. A gdy moja żona na zebraniu pochwaliła i słusznie współpracę z tymi radnymi to było dla Pana za wiele. I tak to się zaczęło. Teraz wszystko co złe według Pana to moja żona.Wie Pan przecież że proponując pracę komuś w czynie społecznym to pieprzy Pan totalne bzdury. To chyba wynika z żalu do siebie, że coś mi w tym życiu nie wychodzi. Daję dobrą radę z mojego doświadczenia. Nie startuj Pan do żadnych władz to Pan nic nie przegrasz. Ja tak robię. I do nikogo nie mam o to pretensji. Starszych warto czasami posłuchać. Za komuny takie postępowanie nazywano „pieniactwem” i słusznie. Mimo wszystko należy się Panu szacunek za odwagę/ podpisuje się Pan swoim nazwiskiem/ a to teraz nie częste. Boję się tylko o jedno, żeby nie został Pan żle zrozumiany przez „przegranego” z Ochojna bo może Pan dostać ofertę pracy już dzisiaj gdyby on w niedzielę wygrał wybory. Krytykuję nie Pana a Pańskie poglądy.Z wyrazami szacunku Leszek Kułaj

    Odpowiedz
    1. Rafał Stadnik

      Panie Leszku.
      – to nie kwestia sympatii bądź jej braku, w artykule pisałem raczej o kwestiach merytorycznych i o tym, że współpracuję z Panią Wandą obecnie i nie widzę przeszkód do dalszej współpracy…
      – co do obserwacji mojej osoby, to trochę niezręcznie mi się wypowiadać – zaskoczył mnie Pan…
      – dziękuję za miłe słowa o poprzedniej kampanii, faktycznie wtedy robiłem ją z przekonaniem o potrzebie zmian, ja traktowałem serio te wszystkie założenia z kampanii 2010…
      – wybór z roku 2010 szanuję i rozumiem, a tego „przełomowego” faktu chwalenia radnych nie kojarzę, choć zapewne miał miejsce. Kojarzę za to kilka innych wystąpień Pani Wandy we Wrząsowicach, które mocna mną poruszyły…
      – nie pisałem o pracy społecznej, a raczej formie współpracy. W moim środowisku wiele osób angażuje się społecznie i dla mnie nie jest to pieprzenie…
      – w artykule nie użyłem określenia „zła/złe” więc proszę mi tego nie narzucać. Podobnie jak sugestii o moich życiowych sukcesach lub porażkach, naprawdę nie Panu oceniać… a jeśli już to merytorycznie
      – za dobre rady też dziękuję, są warte swej ceny…
      – a co do obaw o Pana Batkę, to pracy nie szukam, a opinia o Jego osobie (podobnie jak osobie Pani Wandy) dla mnie się nie zmieniła. Ja nie tak prędko zmieniam poglądy.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  10. obiektywny

    Nie dość, że Kułajowa jest inteligentna i „ma jaja” to jeszcze mąż ją kocha i staje w jej obronie
    Dla zawistnych ludzi to za dużo szczęścia na raz! 🙂

    Panie Leszku- chylę czoła!

    Odpowiedz
  11. Marysia

    Obserwuję tę dyskusję i jedno co nasuwa mi się na myśl to: WANDO ODEJDŹ! Przestań nas już męczyć swoją osobą i pozwól tej Gminie się rozwijać. Czy Ty naprawdę nie widzisz, że wszyscy mają Cię już dość? Czy naprawdę nie wiesz ile razy Twój przełożony musiał się tłumaczyć swoim wyborcom dlaczego nie wywalił Cię z Gminy? Od wielu lat wisząc na plecach najpierw Batki, a później Słomki doisz naszą gminną kasę i próbujesz nam wmawiać, że nie wiadomo ile dla nas zrobiłaś. Nic nie zrobiłaś, wykonywałaś tylko swoje obowiązki, za co zostałaś bardzo sowicie wynagrodzona. Może trzeba było przekazać odprawę na cele charytatywne – jako oceniający bylibyśmy łaskawsi. Pytasz Pana Rafała Stadnika kim jest. Ja Ci odpowiem. Społecznikiem, który za darmo (dodając telefony, samochód i swój prywatny czas) próbuje zrobić coś dla mieszkańców swojej miejscowości. Człowiekiem pełnym pomysłów, energii, którą potrafi zarażać innych. JEST TYM, CZYM TY NIGDY NIE BYŁAŚ I NIE BĘDZIESZ. Dobrze wiesz, że dostał propozycję startu w wyborach od Twojego przełożonego, ale nie skorzystał. Domyślam się, że dlatego iż nie chciał być na jednej ulotce w Twoim towarzystwie. Dlatego ja mimo, że w tych wyborach głosuję na Witolda nie oddam swojego głosu na Ciebie. Oddam go na Piotra. Bo naszej Gminie potrzebna jest świeża krew.
    Do Pana Leszka:
    Rozumiem, że Pan broni swoją żonę- żonę trzeba kochać bezwarunkowo. Proponuję jednak namówić żonę na rezygnację z pracy. Będziecie razem podróżować, spędzać wspólnie czas, a jak wam się znudzi to możecie podziałać charytatywnie. Panie Leszku liczę na Pana, liczę, że przekona Pan żonę.
    Z pozdrowieniami – IDŹCIE DO WYBORÓW.

    Odpowiedz
  12. Grzesiek

    Mamy dwóch kandydatów . Każdy z nas musi się zastanowić który z nich będzie reprezentował interesy naszej społeczności. Witold Słomka czy Leszek Batko?
    Czy pan Batko nie ma czasem sprawy w sądzie?? Skoro chce zadbać o nasze interesy to dlaczego człowiek tak prawy nie zadbał o swoje interesy i nie oczyścił się z stawianych mu zarzutów? Dlaczego nie potrafi zakończyć sprawy i pokazać, że jest niewinny?? Czy ktoś kto przez tak długi czas ciągnie sprawę w sądzie z powodu choroby będzie mógł godnie nas mieszkańców reprezentować publicznie?
    Ludzie mają pretensje do Pana Słomki o „Biedronkę” czy my mieszkańcy robimy tylko i wyłącznie zakupy w naszej gminie?? Czy jeździmy na zakupy do Krakowa lub okolic?
    Wymagamy dużo od wszystkich rządzących – ile każdy z nasz płaci rocznie podatku od nieruchomości?
    Chcemy, żeby było wszystko na już! Każda sprawa, rzecz wymaga czasu i poświęcenia. Wybierzmy człowieka, który będzie nas mieszkańców reprezentował, który będzie potrafił zdobyć fundusze potrzebne gminie na dalszy rozwój.
    Odnośnie Pani Wandy Kułaj to przecież osoba publiczna składa oświadczenie majątkowe. Można znaleźć w internecie jej oświadczenie z każdego roku. Nas oczywiście boli ten rok. Jestem zwykłym mieszkańcem który wie, że do Pani Wandy Kułaj można zwrócić się z każdym problemem.
    Z Biedronki się cieszę, że powstanie i myślę, że nie tylko ja.
    Powinniśmy się też zastanowić, że skoro Pan Batko ma sprawę w sądzie to kiedyś ta sprawa zakończy się wyrokiem. Jakim? Co jeśli będzie wtedy naszym reprezentantem???

    Odpowiedz
  13. sas

    A ja jestem ciekaw, jak władza chce wytłumaczyć konieczność remontu dachu w nowej siedzibie urzędu. Ponoć cały przecieka, a przecież dopiero niedawno się przeprowadzili. Remontowali budynek z pieniędzy unijnych, a teraz trzeba będzie wyłożyć kasę podatników.

    Odpowiedz
  14. Bogdan Thier

    Panie Rafale, nie znam pana osobiście, ale jest to bardzo dobry artykuł, stwierdzenie o asekuracyjnym administrowaniu jest trafne i prawdziwe. Ja bym mógł dodać do tego jeszcze wiele rzeczy, jednak powiem tylko, że nasza pani burmistrz zajmuje się w gminie wszystkim, także nadzorem nad pracownikami inwestycji. Przez wyżej wymienione „asekuracyjne administrowanie” gmina traci środki finansowe…
    Panie Leszku, piszę to o godzinie 21, jeszcze nie znamy wyników, więc nie może mi pan zarzucić, że moja ocena wynika z frustracji po porażce w wyborach. Pani Kułaj jest osobą publiczną, a my oceniamy jej działalność samorządową, a nie życie prywatne. Tak więc komentowanie na forum publicznym prywatności pana Rafała Stadnika jest nie na miejscu. Skomentuję jeszcze stwierdzenie o „dobrej współpracy radnych z Wrząsowic z władzami gminy”. Niestety, jak widać nasze władze rozumieją „dobrą współpracę” przez małą aktywność i nie wypowiadanie swoich przemyśleń na sesji.

    Dodam jeszcze, że wypowiadam się tu po raz pierwszy i jeśli jeszcze kiedykolwiek będę to robił to tylko i wyłącznie podpisując się swoim imieniem i nazwiskiem, co polecam także innym!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *