Święta to żniwa dla złodzieji – Nie daj się okraść!

lucky_luckPrzed świętami Bożego Narodzenia policja przypomina czujności i uwadze. Jest to czas sprzyjający włamaniom i kradzieżom.

Już za tydzień święta Bożego Narodzenia. Rozpoczęła się świąteczna gorączka zakupów i przygotowań. Część osób szykuje się już do wyjazdu, a niektórzy już cieszą się urlopem. Ale koniec grudnia to także czas wzmożonej aktywności złodziei i włamywaczy.

Małopolscy policjanci w ciągu tylko ostatnich tygodni zatrzymali prawie 90 sprawców włamań do mieszkań, piwnic i domów, część z nich na swoim koncie miała całe serie włamań.

– Apelujemy o rozwagę. Pamiętajmy o zabezpieczaniu mieszkań w czasie przedświątecznych przygotowań. Czas przedświąteczny poświęcamy często na porządkowanie różnych spraw, zakupy czy podróżowanie. Częściej jesteśmy poza domem, wracamy późnym wieczorem lub – gdy odwiedzamy bliskich – po kilku dniach. Pamiętajmy o tym, aby nie stwarzać łatwych okazji dla złodzieja. Zabezpieczmy mieszkanie. Zachowujmy ostrożność – mówi podinsp. Mariusz Ciarka.

Jakich sytuacji unikać i na co uważać, radzi małopolska policja

Z obserwacji policjantów wynika, że włamywacze wybierają często porę przedpołudniową, kiedy dorośli wychodzą do pracy a dzieci do szkoły. To daje im czas na działanie i opóźnia zgłoszenie – właściciele orientują się, że doszło do włamania, kiedy wracają późnym popołudniem lub wieczorem.

Często włamywacz wcześniej obserwuje mieszkanie które chce okraść, by poznać zwyczaje domowników, albo sprawdzają możliwość dostępu do mieszkania tuż przed dokonaniem przestępstwa, np. dzwoniąc domofonem, podając się za roznosiciela ulotek.

W Krakowie jeden z zatrzymanych złodziei, próbował ratować się przed zdemaskowaniem u sąsiadów – kiedy po włamaniu został spłoszony przez mieszkańców, przeszedł do sąsiedniego domu. Podając się za sprzedawcę książek poprosił o możliwość skorzystania z toalety, gdzie chciał porzucić wytrychy i inne narzędzia, których użył do włamania. Czujni mieszkańcy jednak zgłosili sprawę policji, która zatrzymała bezczelnego włamywacza.

Zamykajmy drzwi, nawet jeśli jesteśmy w domu i żyjmy dobrze z sąsiadami

Niekiedy złodzieje mieszkaniowi po prostu „korzystają z okazji”. Zdarza się, że mieszkańcy przebywając w domu zostawiają otwarte drzwi wejściowe, rabusie zachęceni łatwym łupem zabierają niepostrzeżenie wszystko, co jest w przedpokoju – torebki, klucze do samochodu, dokumenty, portfele, telefony komórkowe, a nawet płaszcze.

Warto także poznać swoich sąsiadów – wtedy istnieje większe prawdopodobieństwo, że zaalarmowani hałasem lub podejrzanymi osobami kręcącymi się w pobliżu pustego mieszkania zawiadomią mieszkańców lub policję.

– Gdy między sąsiadami panuje anonimowość istnieje większe prawdopodobieństwo że nikt nie zauważy niczego podejrzanego w tym, że z mieszkania obok wynoszony jest plazmowy telewizor, kaloryfery czy taczki, albo złodziejskie łupy spakowane do podróżnej walizki. Jeśli natomiast znamy sąsiada, rozpoznamy sytuację: czy to znajomy wynosi swój sprzęt czy też obca osoba – zareagujemy, dopytamy i w razie wątpliwości zaalarmujemy policję – mówi Ciarka.

Dobrego sąsiada warto także prosić o pomoc, gdy wyjeżdżamy – żeby zbierał ulotki sprzed drzwi i ze skrzynki pocztowej oraz zapalenie co jakiś czas światła w mieszkaniu – to zniechęca włamywaczy, którzy wiedza, że nad mieszkaniem ktoś czuwa.

Jedna myśl nt. „Święta to żniwa dla złodzieji – Nie daj się okraść!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *